kosmetyki

100 lat Niepodległości + lokalny patriota

11.11.2018 mija 100 lat od odzyskania Niepodległości Polski.

warto przypomnieć sobie jak doszło do wyzwolenia kraju w którym mieszkamy i obecnie budujemy.

przypomnij sobie jakim kosztem uzyskaliśmy Niepodległość, warto to uszanować.

w obecnym świecie zalewa nas chińszczyzna, zachodnioeuropejszczyzna i polskie marki giną w tym tłumie. kupujesz z aliexpress? kupujesz w lidlu, aldim i innych tego typu sklepach wielkopowierzchniowych?

zastanów się przez chwilę. czy nie lepiej byłoby kupić ziemniaki i jajka od lokalnego rolnika lub z pobliskiego sklepu osiedlowego u Pana Leszka? wspieraj lokalnie działaj globalnie. jeśli każdy z nas zacznie kupować polskie produkty od polskich sprzedawców nasza gospodarka będzie rosnąć w siłę.

głównie jednak chcę zwrócić uwagę na wyimaginowane poczucie lepszej jakości produktów zachodnich. z oczywistych przyczyn skupię się na kosmetykach.

ciągnie się za nami wieczne przeświadczenie że francuskie kosmetyki są najlepsze np. Vichy. ciekawe jest że jeszcze kilka wieków temu francuzi oblewali się litrami perfum zamiast się wykąpać się w balii 😉

a teraz ślepo wierzymy że ich produkty są lepsze niż nasze rodzime.

piszę ten post, aby wyprowadzić was z błędu i abyście docenili polskie marki.

100 % polskie kosmetyki mają wiele zalet, najważniejsze z nich to są:

  • tanie
  • dobrej jakości

 

moje ulubione polskie marki kosmetyków pielęgnacyjnych to:

Ava – firma działa od 1961 roku, jako pierwsza firma w Polsce otrzymała certyfikat ECOCERT. Założycielką była farmaceutka Irena Dysput. Produkty marki AVA mają bardzo przystępne ceny i nie przekraczają 30zł za produkt na półce sklepowej. Mają bardzo dobre składy i za to ogromny plus.


YOPE – młoda marka, którą śledzę od początku. założona przez ambitnych ludzi z wizją.  oparta jest w większości na naturalnych składnikach [prawie 100 %], cudownie pachną i świetnie wyglądają. kradną serca zarówno dorosłym jak i dzieciom. mega szybki rozkwit firmy i sukces nie tylko na naszym rynku, rynku europejskim ale podbija również azję. dodatkowo yope wspiera pszczoły a my możemy to robić razem z nimi kupując serię lipa.



BodyBOOM – świetna realizacja, proste produkty z wielkim sukcesem. marketingowo radzą sobie całkiem nieźle, a ich produkty przepięknie pachną. słyną z peelingów które występują w dwóch gramaturach i chyba siedmiu zapachach. odlotowy mają też shimmer peeling z drobinkami które rozświetlają skórę.

na 100 % polecam również

Tołpa– wszystko zaczęło się od torfu, wiem że skojarzysz go z kwiatkiem w doniczce i prawidłowo! jego zbawienne właściwości odkrył profesor Stefan Tołpa i stał się ojcem pierwszych produktów tej marki. mało osób pamięta już o nieprzyjemnych początkach kiedy to suplement diety Tołpa był uznany MYLNIE przez ludzi jako lek na raka.

firma jednak przyjęła dobra strategię marketingową, suplementy diety zostały wycofane z rynku, a zaczęli zajmować się tylko kosmetykami. jeśli chodzi o jakość produktów to całkiem przyzwoite. niektóre z nich naprawdę przynoszą efekty po dłuższym stosowaniu.

bardzo mi się podoba ich komunikacja marki, pełna prostoty i bez przesadyzmu. mega plus mają również za manifest tołpa.



Basiclab-najmłodsza marka w tym zestawieniu, ale wróżę jej ogromny sukces. opakowania są zaprojektowane w taki sposób że nie przejdziesz obok nich obojętnie. nie wiem kto w tej malutkiej firmie ma taki zmysł ale bardzo się udało i wielkie brawa. specjalizują się obecnie w pielęgnacji włosów a ich receptury oparte są na naturalnych [ prawie w 100 % ]ale bardzo efektywnych składnikach.

Liqpharm – można już rzec że to kultowe kosmetyki LIQ C w kilku odmianach kolorystycznych. charakteryzuje je krótki skład ale wysokie stężenia substancji aktywnych. zaczynali od serum z witaminą C, a na dzień dzisiejszy mają już 5 produktów: serum z retinolem, peeling z kwasem glikolowym, serum z witaminą E oraz dwa serum z witaminą C o lekkiej konsystencji i bardziej tłustej.

Mokosh – 100 % naturalne i obłędnie pachnące kosmetyki zamknięte w szkle farmaceutycznym, które nadaje ekskluzywnego wyglądu i charakteru tej marce. zespół tworzą młodzi ludzie, kilka razy miałam przyjemność spotkać ich na targach.

oraz szacun dla

Ziaja – nie mają nic wspólnego z naturalnością, #samachemia ale wielki szacun za rozwinięcie tej potęgi, która podbija rynki na całym świecie. można być dumnym z tej marki którą znajdziemy w każdym polskim domu.



pozostłe:

dr Irena Eris + Pharmaceris, Barwa, Radical, Sylveco, Kolastyna, Dermedic, Farmona, Jantar, FlosLek

Fridge, Dermika, Clarena, Bielenda, iossi, DLA, Kropla Zdrowia, Make Me BIO,

 

te  których jeszcze nie próbowałam:

Melli Care, Ministerstwo Dobrego Mydła, Pat&Rub, Naturativ, Phenome, Resibo, Lili Mai, Lush Botanicals, Mafka

 

polskie marki kosmetyków do makijażu to:

  • golden rose
  • inglot
  • bell
  • delia

 

jakie znacie polskie marki godne polecenia w 100 % ?

sprawdź dodatkowo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *